» Siostra Maria Irena od Najświętszej Panny Jazłowieckiej - słowo Barbary Ciszewskiej - przewodniczącej KZJ «

Żegnamy dziś Siostrę Ireną. Niezapomnianą Siostrę Irenę, która w ostatnich latach była naszą, Koleżeńskiego Zjednoczenia Jazłowieckiego, opiekunką.
Pamiętamy Ją jako nauczycielkę matematyki, jako przełożoną Wałbrzycha, jako jedną z pierwszych Niepokalanek w Dursztynie i w Mikulińcach. Wszystko co robiła, robiła całą sobą. Angażowała się bez reszty w sprawę, którą się zajmowała. Tak jak na lekcjach trygonometrii potrafiła każdemu matołowi matematycznemu uświadomić, że w każdej bryle da się znaleźć trójkąt, jak potrafiła pogodzić Słowaków z Polakami w Dursztynie, tak z całym poświęceniem niosła pomoc górnikom w Wałbrzychu w czasie stanu wojennego i była apostołką miłości w pracy na Ukrainie. Kiedy Siostra Irena związała się z Koleżeńskim Zjednoczeniem Jazłowieckim była obecna we wszystkich kołach regionalnych, a już na pewno była z tymi z nas, które przeżywały trudne chwile i gdy w cierpieniach odchodziły z tego świata. Była z nami na trzech pielgrzymkach do Jazłowca. Ciężko chora nie mogła już pojechać do Rzymu na beatyfikację Matki Marceliny, ale przeżywała i to wydarzenie razem z nami. Kiedy w zeszłym roku Siostra Irena przyznała się, że już minęło pół wieku od Jej wstąpienia do klasztoru, zadedykowałam Jej żartobliwy wierszyk, który kończył się słowami:
...bo Pan Bóg kocha tych "co nic przez pół"
Więc kochaj Panie Boże,
Bo Panie Boże, masz
Z szaloną mniszką ślub
Od pięćdziesięciu lat.

Módlmy się, by Siostra Irena cieszyła się szczęściem i miłością Chrystusa. Wieczny odpoczynek racz Jej dać Panie...

 

Słowo Basi Ciszewskiej,
przewodniczącej KZJ, odczytane przez Angę Szlenkierową