» Siostra Maria Ida od Trójcy Przenajświętszej - ( Wanda Maria Plater - Zyberk 1909 - 1997 ) - biogram «

Siostra IdaCórka Stanisława Plater-Zyberka, ziemianina i Elżbiety z Tyszkiewiczów, miała troje rodzeństwa. Ur. w 1909 r. w Konstantynowie nad Bugiem, majątku rodziców. Początkowo uczyła się w domu, gdzie główny nacisk kładziono na naukę języków i wykształcenie muzyczne. W latach 1920 - 1926 pobierała nauki w Couvent de L'Assomption Val de Notre Dame Antheit w Belgii, a następnie w Gimnazjum im. Cecylii Plater - Zyberk w Warszawie, zakończone maturą w 1933 r. W 1931 r. ukończyła pełny kurs Pogotowia Sanitarnego PCK w Warszawie. Wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek 30 sierpnia 1934 r. w Jazłowcu, tamże złożyła pierwsze śluby czasowe 2 lipca 1936 r. a wieczyste w Szymanowie 16 lipca 1942 r.
Do wybuchu wojny Siostra Ida przebywała głównie w Warszawie na Kazimierzowskiej. Studiowała filologię francuską i dodatkowo angielską na Uniwersytecie Warszawskim oraz uczyła francuskiego na Kazimierzowskiej. W ostatnim roku szkolnym przed wojną była tamże mistrzynią internatu. W latach wojennych do 1940 do 1944 uczyła w Szymanowie języka francuskiego i propedeutyki filozofii. Pod koniec okupacji została skierowana do Koźla koło Łowicza, do jednej z założonych przez Niepokalanki placówek wiejskich, gdzie znalazły schronienie małe dzieci, przeważnie sieroty przywiezione z Powstania Warszawskiego. Po wojnie wróciła do przerwanych studiów i w czerwcu 1946 r. uzyskała magisterium na filologii romańskiej UW.
Równocześnie ze studiami uczyła angielskiego i religii w Szkole Powszechnej i Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Rejtana w Warszawie, a w roku szkolnym 1945 - 1946 języków w Szymanowie. Od września 1946 do czerwca 1950 była mistrzynią internatu i nauczycielką religii i propedeutyki filozofii w Liceum Sióstr Niepokalanek w Jarosławiu. W latach 1950 - 1953 uczyła w Szymanowie francuskiego i angielskiego. Lata 1953 - 1955 spędziła we Wrzosowie jako asystentka i socjuszka mistrzyni nowicjatu, a w latach 1955 - 1959 była tam przełożoną.
W 1959 r. ukończyła trzyletnią szkołę dla organistów w Aninie. Bardzo ważnym działem jej pracy była funkcja tzw. chórkowej. Miała piękny mocny głos i duży talent muzyczny. Grała na nabożeństwach w kaplicy, uczyła gry na fortepianie siostry i czasem uczennice, ćwiczyła z nimi śpiewy liturgiczne, ze szczególnym zaangażowaniem śpiew gregoriański. Młodym siostrom, zwłaszcza nowicjuszkom stawiała głosy.
W 1959 r. wróciła do Szymanowa, by uczyć tam angielskiego. Dla uzyskania prawa nauczania go w szkole średniej w 1963/64 studiowała anglistykę na KUL-u. Była radną domu szymanowskiego. Następne półtora roku spędziła w Belgii odbywając studia pastoralno - katechetyczne w Brukseli na "Lumen Vitae", a potem jeszcze przeszło rok w Anglii w związku z planowaną tam placówką Zgromadzenia. Po powrocie z zagranicy jeszcze 16 lat uczyła angielskiego w liceum szymanowskim ( lata 1969 - 1985 ). Z powodu pogarszającego się wzroku musiała jednak odejść z pracy nauczycielskiej.
Zawsze z tym samym spokojem i pogodą ducha jeszcze przez kilka lat coś pisała, porządkowała książki angielskie i francuskie, których dużo otrzymywała, sporadycznie w wąskim gronie douczała języków. Czytywała już tylko przez lupę i stopniowo traciła słuch traktując swoje dolegliwości jako normalny bieg rzeczy. Żeby "być na bieżąco" jak mówiła, słuchała systematycznie radia i przychodziła na rekreacje. W październiku 1996 r. złamała nogę w szyjce biodrowej. Po trzymiesięcznym leżeniu w gipsie nie mogła już chodzić, ani nawet stanąć, była wożona na wózku do kaplicy. W dniu śmierci 29 lipca 1997 r. była jeszcze na porannej Mszy Św., wiedziała o śmierci siostry Ireny. Podczas Mszy Św. pogrzebowej siostry Ireny, gdy kaplica była wypełniona po brzegi i gdy ok. godz. 15 siostry przyjmowały Komunię Św. na korytarzu, usłyszały z celi Siostry Idy wołanie "Jezu, Jezu o Jezu". Wszedłszy do niej stwierdziły, że zbliża się koniec. Szybko wywołano z kaplicy Matkę i Siostrę Bohdanę, która zresztą w tym momencie grała na fisharmonii i nie mogła od razu przerwać. Siostry zapaliły gromnicę, zaczęły się modlić. zdołały jeszcze odmówić całą koronkę do Miłosierdzia Bożego i o 15:15 Siostra odeszła; ks. kapelan dopiero po skończeniu Mszy Św. mógł przyjść udzielić Ostatnie Namaszczenie. Dwa dni później Siostra Ida została pochowana w grobowcu zakonnym w Szymanowie.

tekst z kwartalnika"Głos Koleżeński" KZJ ( nr 27/28 Warszawa 1997 r. )