» Siostra Maria Anuncjata od Trójcy Świętej - pożegnanie - Barbara Ciszewska «

Barbara Ciszewska
Warszawa 17.07.2001 r.

We wtorek 17 lipca 2001 roku pożegnaliśmy Siostrę Anuncjatę. Zawsze się gromadziłyśmy wokół niej. Czy pamiętacie jak liczny był zjazd wrześniowy w Szymanowie gdy w 1983 r. została Matką Generalną?

To ona na pierwszej po wojnie naszej pielgrzymce do Częstochowy w 1989 r. dała hasło odtworzenia stowarzyszenia wychowanek niepokalańskich - Koleżeńskiego Zjednoczenia Jazłowieckiego.
Była naszą mistrzynią nauczycielką, katechetką. Przyjeżdżałyśmy do Niej do Szymanowa, a ostatnio do Jazłowca.
Pamiętała każdą z nas.
Na czterdziestopięciolecie matury naszej klasy nie dojechała, została w Jarosławiu w szpitalu. Przecież już nie była taka młoda i sprawna, a mimo ogromu pracy na Ukrainie przyjeżdżała na każde zaproszenie dawnych dzieci.
Była osobą niesłychanie zajętą, umiała podołać wielkim wezwaniom, a jednocześnie miała zawsze czas dla zapowiedzianych i niezapowiedzianych gości, dla nas , dla swojego otoczenia.
Gdy byłyśmy ostatnio w Jazłowcu modliłyśmy się o jej powrót do zdrowia i życia, pukałyśmy do bł. Matki Marceliny. Ale widocznie tam w niebie zadecydowano, że już czas na odpoczynek.
Ostatnie Jej dzieło Jazłowiec jest tak urządzony i zorganizowany, że może się już tym zająć ktoś inny. W kaplicy są Msze święte każdego dnia, gościnne pokoje czekają na pielgrzymów, na grupy modlitewne, na dzieci podczas wakacji, na młodzież z Polski i Ukrainy. Trwa praca misyjna i katechizacja. Wszyscy dotychczasowi współpracownicy i współtwórcy tego dzieła znają swoje zadania i Jazłowiec już nie musi Jej mieć.
Żal, że nie mogła uczestniczyć w pielgrzymce Ojca św. na Ukrainie.
Pojechałyśmy do Lwowa i Jazłowca właściwie za Nią. Bo przecież to Ona powinna tam być.
Żegnaj kochana Siostro Anuncjato. Odpocznij po pracowitym i twórczym życiu tu na ziemii. A może tam w niebie Cię potrzebują do jakiś trudnych zadań specjalnych?

Mamy prośbę do Ciebie opiekuj się Jazłowcem i KZJ-tem. A my będziemy się modlić żeby dobry Bóg co jest Miłością przyjął Cię do Swojego Królestwa w niebie.