wiosna 2016 - rozeznanie powołania - świadectwa

W pewnym momencie mojego życia powstało pytanie do czego Pan Bóg mnie powołuje. Czułam się pogubiona, szukałam odpowiedzi na swoje pytania. Pewnego dnia moja koleżanka powiedziała mi o rekolekcjach u Sióstr w Szymanowie. Nie wahając się pojechałam. Miałam obawy co mnie tam spotka, również miałam wielką nadzieję, że tam Pan Bóg da mi odpowiedź na moje pytania. I tak się stało. Poprzez Siostrę w bardzo delikatny sposób Ojciec przemawiał do mojego serca.

Każde spotkanie było wyjątkowe. Powoli Pan wydobywał ze mnie wszystko, co było ukryte gdzieś głęboko. Poznałam siebie i swoje pragnienia. Dowiedziałam się, czym tak naprawdę jest powołanie. Obecna tu atmosfera bardzo pomaga wyciszyć się i wejść w dialog z Twórcą.

Rekolekcje są prowadzone w bardzo niezwykły sposób. Nikt nic nie narzuca. Wszystko w wolności. Tutaj czas jakby się zatrzymuje. Odnalazłam pokój serca i jeszcze bardziej doświadczyłam Miłości Ojca. Pozbyłam się lęków, które miałam i teraz wiem, że Pan Bóg nie zrobi nic na siłę w moim życiu. Bardzo polecam te rekolekcje, jeśli szukasz swojej drogi, nie wiesz co chcesz robić. Chwała Panu! Dziękuję za wszystko.

P.S. Nie bój się, ze jak tu przyjedziesz to od razu zostaniesz siostrą zakonną. Po prostu dowiesz się jak rozeznać swoją drogę!

                                                                                                                                                                             Marina


Byłam tylko na jednym- ostatnim spotkaniu rekolekcji „ O rozeznawaniu drogi życia”. Ten czas był dla mnie bardzo cenny, ponieważ był odpowiedzią na moje potrzeby i pragnienia, które Bóg bardzo dobrze zna i troszczy się o nie i o mnie. Żałuję, że nie byłam na poprzednich spotkaniach i z całego serca polecam, ponieważ widzę, że to sam Bóg każdego bardzo indywidualnie prowadzi w sposób nieoczekiwany i najlepszy. Również treści rekolekcji bardzo mocno osadzone są w realizmie, a jednocześnie pociągające ku Bogu. Duża różnorodność, praktyczność i czas na poznanie Boga i siebie. Zaskakujące jest to, że można pojechać z przekonaniem, że jak się pojedzie na te rekolekcje to zostanie się już w zakonie, a wyjechać z pewnością, że to nie jest moje miejsce. Bogu niech będą dzięki za cały ten czas.

                                                                                                                                                                             Dorota, 26 lat


Na rekolekcje przyjechałam nie do końca wiedząc czym jest powołanie i nie czując potrzeby i ważności jego rozeznania. Do przyjazdu zachęcała mnie przyjaciółka. Będąc na takim etapie życia, gdzie kończyłam studia zaczęłam zastanawiać się co dalej z moim życiem. Temat tych rekolekcji wydawał się być w tym czasie dla mnie odpowiedni. Jestem osobą wierzącą i ważne dla mnie jest to czego Pan Bóg chce od mojego życia. Jaki plan ułożył konkretnie dla mnie.

Różne sytuacje mojego życia i krążące po mojej głowie myśli sprawiły, że żyłam przez długi czas w przekonaniu, że Pan Bóg chce bym była siostrą zakonną, a ja tego nie chcę. Toczyłam walkę ze sobą i z Panem Bogiem i własnymi pragnieniami, które miałam w sercu. Czas rekolekcji był dla mnie trudny, a jednocześnie piękny. Konfrontacja z samą sobą, ze swoimi myślami, z ciszą kiedy mogę usłyszeć prawdę. Pan Bóg widział wszystkie moje zmagania i wiedział jak mnie pokierować przez ten czas. Otrzymywałam wiele łask.

Podczas ostatniego spotkania otrzymałam dla mnie coś najpiękniejszego. Pan Bóg wydobył najgłębsze pragnienie mojego serca. Pragnienie o małżeństwie. Dostałam odpowiedź i potwierdzenie, za co jestem ogromnie wdzięczna Jemu i Siostrom przez które bardzo mocna działał. Chwała Panu!

                                                                                                                                                                                             Ania


W ciągu trzech dni dozwoliłam Panu, by uczynił więcej i powiedział więcej niż w przeciągu ostatniego roku, w którym mnie powoływał. Chodzi o otwartość i pewnego rodzaju ufna uległość. Ujrzałam, bo dozwoliłam na każdą „sprzeczność” z moim „ja”. Bóg chciał wlać pokój- przyjęłam. Powstał chaos- przyjęłam. Brakowało mi słów- przyjęłam itd. … Szłam i słuchałam: siostry ( w niej był Jezus), pozostałych uczestniczek ( w nich był Jezus), w kaplicy był Jezus i na dworze też był Jezus. Z całego serca polecę każdej osobie, która szuka drogi, może potwierdzenia, czas tych rekolekcji. Ja zostałam utwierdzona, że Bóg mnie wybrał dla siebie. I to z Nim, w Nim i dla Niego chcę stracić siebie.

                                                                                                                                                                                          Ola


Rekolekcje w Szymanowie to czas kiedy możesz jak Jezus „być sam na modlitwie, ale z apostołami”. Jesteś sam na sam z Panem, który przemawia w ciszy oraz przez Siostry i uczestniczki. Rekolekcje pomogły mi zobaczyć moją relację z Bogiem oraz uświadomić kim naprawdę jest w moim życiu. Dzięki nim również zobaczyłam walkę pana Jezusa o moją osobę. Warto przyjechać i zobaczyć, że Bóg JEST  i działa. Choć czasami może być tak, że po spotkaniu będzie w sercu chaos to Pan wszystko prostuje    i nie zostawia samymi. Chwała Panu!


Uczestniczyłam w czterech spotkaniach u Sióstr Niepokalanek w Szymanowie z cyklu „ O rozeznawaniu drogi życia”. Był to czas ogromnego obdarowania! Owocami były i są- pogłębienia relacji z Bogiem, przyjrzenie się jego zamysłowi co do różnych dróg życiowych i…mojego życia, a także na nowo doświadczenie Bożej miłości i mądrości, które przychodziły do mnie przez medytowane Słowo Boże, homilię, spowiedź św., rozmowy z Siostrami i innymi uczestniczkami, świadectwa Sióstr oraz atmosferę tego miejsca i teksty Matki Marceliny. Wyjeżdżam szczęśliwa!