» Podziękowania za wstawiennictwo bł. M. Marceliny Darowskiej «

wybór
Nowy Sącz, 20 kwietnia 1988 r.
"Pragnę publicznie podziękować Bogu, Matce Najświętszej oraz Służebnicy Bożej Matce Marcelinie Darowskiej za łaskę cudownego uzdrowienia mego syna Bernarda. W wyniku nieprawidłowo przeprowadzonego porodu nastąpiła zamartwica płodu, dziecięce porażenie mózgu i niedotlenienie Centralnego Układu Nerwowego (CUN) - Bernard jako 8-mio miesięczne dziecko nie siedział, nie wstawał, nie podnosił nawet głowy. Wniosek komputerowego prześwietlenia czaszki 10-cio miesięcznego dziecka brzmiał: "korowo-podkorowy zanik mózgu - nieuleczalne schorzenie bez możliwości poprawy". Po wyczerpaniu wszystkich medycznych specjalistycznych możliwości leczenia, po orzeczeniu neurologa i neurochirurga, że dziecko nigdy nie będzie chodziło ani siedziało, udałam się zrozpaczona do znajomych niepokalanek w Nowym Sączu, które mi dały modlitwę o beatyfikację i o łaski za przyczyną Sł. Bożej Matki Marceliny Darowskiej. Zaczęłam odmawiać nowennę oraz Różaniec błagając o ratunek dla beznadziejnie chorego dziecka. Dziewiątego dnia nowenny doznałam łaski: Bernard po raz pierwszy nagle usiadł - miał wtedy 10 i pół miesiąca. Od tego czasu obserwowałam szybki rozwój dziecka: w pół roku później zaczął chodzić i mówić. Po przeprowadzeniu wszystkich badań kontrolnych pod względem fizycznym i psychomotorycznym oraz pracy mózgu (EEG) - stwierdzono normalny rozwój dziecka, liczącego obecnie 3,5 latka."
Magdalena Płoskonka
/za: Rycerz Niepokalanej/
27 sierpnia 1999 r.
Będąc kilka lat temu w Szymanowie, może to był rok 1974 przed figurą Matki Bożej Pani Jazłowieckiej wyprosiłam łaskę macierzyństwa dla syna Jerzego i Elżbiety Kozłowskiej, a w 1995 roku urodził się syn Paweł, w roku 1998 syn Filip - po dziesięciu latach małżeństwa moich dzieci - Kozłowska Czesława ze Śremu.
11 lipca 1999 r.
Najukochańsza Matko - wraz z całą rodziną (mężem Maciejem i synkiem Mikołajem) z całego serca dziękuję Ci za spełnienie naszych modlitw i próśb i spełnienie naszego wielkiego pragnienia - za stan błogosławiony. Jestem w 2-gim miesiącu ciąży - z serca dziękuję za dzieciątko i proszę o dalszą nad nami opiekę. Jeżeli urodzi się dziewczynka, to damy jej imię Marcelinka. Oddana rodzina Szozdów (Maria, Mikołaj, Maciej)
cd. z dnia 29 kwietnia 2000 r.
(...) Przyjechaliśmy Mateczko do Ciebie po roku z naszą ukochaną, wymodloną, wytęsknioną i oczekiwaną 7 długich lat córeczką - Marcelinką (ur. 17.II.2000 r.). Ma na imię Marcelinka, ku Twej czci i chwale. Mamy w sercu ogromną radość i wdzięczność oraz dług niemożliwy do spłacenia. Słowa nie są w stanie wyrazić tego, co czujemy. Bóg zapłać, Matko Marcelino, za Marcelinkę. Szczęśliwa rodzina Szozdów: Maria, Maciej, Mikołaj, Marcelina.
27 kwietnia 2003 r.
Dziękujemy za wstawiennictwo w szczęśliwych narodzinach naszej córki Marysi. Prosimy o wstawiennictwo w dalszym rodzicielstwie (aby Marysia miała zdrowe i szczęśliwe rodzeństwo) proszą: Beata, Wojciech i Babcia Ola
Luty 2004 r.
Podziękowanie za szczęśliwe urodzenie Anny-Marii za przyczyną bł. M. Marceliny składa Halina Przybylska-Zięba z Limanowej.
19 lutego 2004 r.
Bł. M. Marcelinie dziękujemy za szczęśliwe urodzenie się Ani Adamczyk- rodzina Adamczyków ze Szczecina
31 lipca 2004 r.
Błogosławiona Matko Marcelino! Za Twoim wstawiennictwem wróciłam do zdrowia, dziękuję za udany przeszczep nerki, za ukończenie szkół przez moje dzieci, zdanie na studia mojego syna, Filipa. Proszę Cię, Mateczko, o błogosławieństwo dla całego Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek, proszę o łaskę zdrowia dla siostry Klary. Matko, wspieraj całą naszą rodzinę. Maria Półtorak
31 lipca 2004 r.
Błogosławiona Matko Marcelino, dziękuję za dar kapłaństwa mojego syna Jakuba, za Siostry Niepokalanki i ich modlitwy. Proszę o zdrowie dla całej Rodziny, radość i mądrość dla synów. Wspieraj nas w drodze do Pana - Elżbieta Ciołak
6 sierpnia 2004 r.
Dziękuję Bogu za szczęśliwe urodzenie Karolka w 32 tygodniu ciąży za wstawiennictwem Matki Marceliny.
11 czerwca 2005 r.
Błogosławiona Matko Marcelino, dziękuję Ci w imieniu mojej siostry Hani i jej męża Stanisława za szczęśliwe przyjście na ten świat przez 20 lat oczekiwanego dziecka, synka, urodzonego 10 .VI.2005 o godz. 10-tej.

W imieniu rodziny - s. M. Eugenia